Projekt „Żywi ludzie. Martwe uczucia” na zajęciach z psychoLOGIKI w Prywatnym Liceum Ogólnokształcącym Leonardo SVS

by Dorota

Co jest lepszego od jednej książki?

Dwie książki!

Jestem ogromnie szczęśliwa, ponieważ zajęcia z psychoLOGIKI (mojego autorskiego przedmiotu) w Prywatnym Liceum Ogólnokształcącym Leonardo SVS Szczecin Vitruvian School udało się zakończyć niezwykłym projektem.

Przy okazji zajęć z wartości, emocji i sensu życia, zachęciłam młodzież do pisania na te tematy krótkich tekstów, poezji, tak by mogli zagłębić się w autentyczne zrozumienie danego pojęcia.

Jako, że w tym samym czasie pracowałam nad własnym tomikiem, gdzieś po drodze powstał nasz wspólny pomysł, aby z tej pracy twórczej powstała książka, a nasza formalna nazwa przedmiotu – psychoLOGIKA zmieniała nazwę na nieformalne „stowarzyszenie żywych poetów”.

Tak się zaczął niezwykły proces i przygoda pisarska moich uczniów.

To, co stworzyli, zaskoczyło nie tylko mnie, ale i samych młodych twórców.

Dodam, że cała moja maleńka klasa w to weszła, nikt nie miał wcześniej jakiś niezwykłych talentów pisarskich, co tylko ukazuje, jak dużo w nas, ludziach tkwi potencjału tylko czekającego na odkrycie.

Nie pomyliłam się w tej kwestii.

Zaczęliśmy jak to u mnie bywa – od neurobiologii; pokazałam im empirycznie w jaki sposób funkcjonuje lewa (analityczna) i prawa półkula mózgu (kreatywna). Pobawiliśmy się trochę przenośnym eeg, zachęciłam ich przy okazji aby celowo dotknęli prawej półkuli (która m.in. nadaje znaczenie i sens, i bez rozwoju której nasze życie przypomina lewo-półkulowego robota) pisząc pierwszy wiersz na zadany temat.

Podjęli temat z ufnością, że coś z tej prawej półkuli „wyskoczy”.

I wyskoczyło! I to jak! Jak z armaty.

Z niedowierzaniem każdy czytał swoje teksty.

I tak pomału, w kilka miesięcy, równolegle do mojego „Tomiku Wariata” powstawało to dzieło młodych twórców, które ukazuje z całą pewnością, że dopóki ktoś chce słuchać, ktoś inny ma w końcu przestrzeń aby się wypowiedzieć.

Wypowiadają się oni na wiele sposobów, a dorosłym potrzeba tylko kolejnych chusteczek…

Nie jesteśmy tak głupi jako rasa jak nam się wydaje, ale stworzyliśmy według młodych „piekło” i to od nas wszystkich zależy, czy kiedykolwiek ustanie ta nasza głupota, czy nie.

Czy jakoś zdołamy przełożyć ten wykolejający się pociąg na równoległe tory? Każdy musiałby zapytać samego siebie, bo w każdym a nas tli się iskra prawdziwej mądrości, dobra i miłości wystarczy tylko trochę świadomości i odpowiedzialności, aby z tej iskry mógł wyrosnąć wielki płomień.

Tomik w całości będzie dostępny do pobrania na stronie liceum, a jakby ktoś bardzo chciał mieć swoją książkę drukowaną jest ona dostępna u Pani dyrektor Beaty Giebas.

______________________________________________

Za zgodą autorów zamieszczam kilka tekstów:

Bezsilność
Nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego,
co mamy, kiedy to mieliśmy.
Potem wszystko zostało zabrane,
światło zgasło.
Ślepi, bez nadziei, poruszaliśmy się po omacku,
wierząc, że ktoś z góry trzyma kontrolę.
Od dzieciństwa nauczani szlachetności –
„świat ratuje tylko dobro”.
Naiwni marzyciele z plecakiem….
nieświadomie idący pod topór.
Chować się, walczyć czy uciekać –
lina zaciągnie się i tak na szyi.
Przed własną naturą nie ma ucieczki.
Piekło jest już puste.
Wszystkie demony wyszły na ziemię
i nazywają się ludźmi.

Alina

Kaktus
Czasem pogadać z kimś
to jak przytulić się do kaktusa,
ni to miłe, ni przyjemne.
Trzeba się później skubać.
Każde słowo jest jak szpilka
na pozór nie zostawiająca śladu.
Taka mała czerwona kropla…
W mrowisku ludzi
po ciężkim dniu,
czerwone kropki rozsiane niczym ospa.
Dużo piasku mało wody,
jakby mało było szkody.
Potrzebny dermatolog kwiaciarz,
taki co nas uleczy
i bardziej nas nie skaleczy.

Klara

Wolność
cenniejsza od złota
głębsza od morza
a wszyscy cię zgubili
w realności ramach

Lenny

LĘK
Lęk jest jak czerwony guzik,
który gdy się aktywuje
może uratować,
ale i zaszkodzić.
Czym zatem jest?
Obrońcą czy katem?…

Oliver

Nadzieja
podobno nie umiera
łzy z bólu ociera
nie można jej opłacić
ale da się ją stracić

Klara

Krzyk
Tyle chciałam powiedzieć,
że przemilczałam.

Alina

Życie
Sztorm na morzu i spokojna łąka
ty niszczysz i budujesz
czyj spokój zakłócisz swym pląsem?

Lenny

EGZYSTENCJA
egzystencja
istoty ludzkiej
jest tak krucha…
jej sens
nadaje wolność
nieograniczona
przez kraty bytu.

Oliver

__________________________________

POSTY Z TEJ SAMEJ KATEGORII: